Kategorie:
- Krystyna Koziarska (4)
- Łukasz Piec (1)
- Piotr Michalak (23)
- Najlepsze szkolenie w moim życiu cz. 3
- Najlepsze szkolenie w moim życiu - cz. 2
- Mądrej lingwistyki ciąg dalszy
- Najlepsze szkolenie w moim życiu - cz. 1
- Jakich pułapek należy unikać przy tworzeniu strony internetowej?
- Jakie znaczenie mają nazwa i grafika?
- Sztuka myślenia klientem
- Nietypowe i oryginalne formy finansowania biznesu
- Kawa na ławę, czyli jak zaspokoić wymagających klientów.
- Czy jakość zawsze kosztuje?
- Co ja źle robię?!
- Dlaczego niektóre kobiety nie odnoszą sukcesu?
- Ile musisz zapłacić za stronę internetową?
- Jak to robią milionerzy
- Zarządzanie przez czytanie
- Jak zabrać się do pracy i efektywnie ją zakończyć
- O innowacyjności
- Jak w Polsce wspiera się przedsiębiorczość
- Marka a sprzedaż
- Jaki powinien być dobry menedżer?
- Kiedy się nauczycie?
- Ukończyłem strategię!
- Śmierć Internetu?
- Nowości z listopada
- Piękny przykład współpracy
- Napisał do mnie ciekawy człowiek...
- Umiejętność marketowania siebie
- Czym tak naprawdę jest marketing
- Ententa - strona główna
- Kurs o promocji
- Hipnotyczny Marketing
- Email marketing
- Jay Abraham
- Forum o marketingu
- Darmowy ebook
- Tanie pozycjonowanie
- Sztuka pisania
- Program partnerski
Autorski biuletyn
o marketingu i reklamie:
o marketingu i reklamie:
Kiedy się nauczycie?
notatka została dodana dnia 17-01-2007Ach te polskie firmy... Kiedy się nauczycie? Ostatnio postanowiłem zamówić sobie prenumeratę arcydrogiego pisma Harvard Business Review (HBR). Prenumerata kosztuje 1000zł. To tanio, bo jeden egzemplarz kosztuje 128zł. Ale zamówiłem pismo nie w Polsce. Dlaczego?
Pewnego razu chciałem zakupić reklamę w HBR. Napisałem do nich - nie odpisali. Potem, chciałem nawiązać współpracę - znów nie odpisali. Zero odzewu.
Kiedy indziej z kolei, na amerykańskiej stronie HBR, czytałem jakiś artykuł... napisałem do nich, nie pamiętam nawet w jakiej sprawie. Odpisali następnego dnia.
Dzięki temu wszystkiemu, oddział polski jest dla mnie taki, jaki ja jestem dla nich: Nie istnieje. Oddział amerykański szanuję, bo jest za co. Dobra obsługa klienta.
Jakby tego było mało, prenumerata, która w Polsce kosztuje 1000zł, u nich kosztuje 199$ (w wersji premium, z dostępem do wszystkich artykułów w historii HBR), a więc około 600zł. Tyle tylko, że po angielsku. No cóż, przypomnę sobie trochę języka angielskiego, warto!
A pismo swoją drogą polecam, jest bardzo wartościowe. Każdy artykuł zostawia taki ślad w pamięci, jakby przeczytać jedną książkę.
W bazie danych znajduje się 4 dodanych komentarzy
Komentarz został dodany przez Artur Zygmunt dnia 04-02-2007
Jak ich nie nauczymy to sami się nie nauczą.
Po prostu socjalistyczna mentalność.
Jak ich nie nauczymy to sami się nie nauczą.
Po prostu socjalistyczna mentalność.
Komentarz został dodany przez Alicja Lier dnia 24-04-2007
Hmm...
Sama uczę się i nikogo niemam by mnie ktoś nauczył. Teori w głowie jest pełno ale praktyki, ćwiczenia tu jest orzech do gryzienia? Wszędzie trzeba wyłożyć kasę.
A skąd? Co prawda mam skromną rentę i ledwo wiązę koniec z koncem. Nauka kosztuje?
Dwa lata ćwiczę i ciągle popełniam błędy. Brak kontroli oczów eksperskich. Gdzie ich szukac?
Co do powyższej prenumeraty to wspaniała wiedza ależ jaka kosztowna na moją kieszeń.
Proszę tylko o ujawnienie konkretnych sekretów z prenumeraty do wyłożenia na darmową wiedzę , choćby dla mnie i dla innych w podobnym położeniu do nauki i zdobywania tajemnej wiedzy na rozwinięcie biznesu.
Hmm...
Sama uczę się i nikogo niemam by mnie ktoś nauczył. Teori w głowie jest pełno ale praktyki, ćwiczenia tu jest orzech do gryzienia? Wszędzie trzeba wyłożyć kasę.
A skąd? Co prawda mam skromną rentę i ledwo wiązę koniec z koncem. Nauka kosztuje?
Dwa lata ćwiczę i ciągle popełniam błędy. Brak kontroli oczów eksperskich. Gdzie ich szukac?
Co do powyższej prenumeraty to wspaniała wiedza ależ jaka kosztowna na moją kieszeń.
Proszę tylko o ujawnienie konkretnych sekretów z prenumeraty do wyłożenia na darmową wiedzę , choćby dla mnie i dla innych w podobnym położeniu do nauki i zdobywania tajemnej wiedzy na rozwinięcie biznesu.
Komentarz został dodany przez Adam Sobkowicz dnia 17-07-2007
Ale takich przykładów w Polsce jest pełno. Sam osobiście przyglądam się swojej konkurencji na zachodzie. I uczę się od nich bardzo wiele. Podoba mi się otwartość i chęć dzielenia się z wiedzą. Coś czego u wielu polskich biznesmenów brakuje.
Posiadam komercyjne konto pocztowe na jednym z największych portali i mimo, że pisałem do nich co najmniej kilka maili do dziś nie odpowiedzieli. Smutne ale prawdziwe, kontakt z klientem w Polsce mocno leży.
Ale takich przykładów w Polsce jest pełno. Sam osobiście przyglądam się swojej konkurencji na zachodzie. I uczę się od nich bardzo wiele. Podoba mi się otwartość i chęć dzielenia się z wiedzą. Coś czego u wielu polskich biznesmenów brakuje.
Posiadam komercyjne konto pocztowe na jednym z największych portali i mimo, że pisałem do nich co najmniej kilka maili do dziś nie odpowiedzieli. Smutne ale prawdziwe, kontakt z klientem w Polsce mocno leży.
Komentarz został dodany przez Józef Staszkiewicz dnia 04-03-2008
Nie będę czekał, aż polskie firmy nauczą się rozumu. Szybciej i taniej będzie, gdy zacznę uczyć się angielskiego. Jest to nawet niezbędne, by uzyskać "wolność" i "zaistnieć" w świecie!
Nie będę czekał, aż polskie firmy nauczą się rozumu. Szybciej i taniej będzie, gdy zacznę uczyć się angielskiego. Jest to nawet niezbędne, by uzyskać "wolność" i "zaistnieć" w świecie!
