Kategorie:
- Krystyna Koziarska (4)
- Łukasz Piec (1)
- Piotr Michalak (23)
- Najlepsze szkolenie w moim życiu cz. 3
- Najlepsze szkolenie w moim życiu - cz. 2
- Mądrej lingwistyki ciąg dalszy
- Najlepsze szkolenie w moim życiu - cz. 1
- Jakich pułapek należy unikać przy tworzeniu strony internetowej?
- Jakie znaczenie mają nazwa i grafika?
- Sztuka myślenia klientem
- Nietypowe i oryginalne formy finansowania biznesu
- Kawa na ławę, czyli jak zaspokoić wymagających klientów.
- Czy jakość zawsze kosztuje?
- Co ja źle robię?!
- Dlaczego niektóre kobiety nie odnoszą sukcesu?
- Ile musisz zapłacić za stronę internetową?
- Jak to robią milionerzy
- Zarządzanie przez czytanie
- Jak zabrać się do pracy i efektywnie ją zakończyć
- O innowacyjności
- Jak w Polsce wspiera się przedsiębiorczość
- Marka a sprzedaż
- Jaki powinien być dobry menedżer?
- Kiedy się nauczycie?
- Ukończyłem strategię!
- Śmierć Internetu?
- Nowości z listopada
- Piękny przykład współpracy
- Napisał do mnie ciekawy człowiek...
- Umiejętność marketowania siebie
- Czym tak naprawdę jest marketing
- Ententa - strona główna
- Kurs o promocji
- Hipnotyczny Marketing
- Email marketing
- Jay Abraham
- Forum o marketingu
- Darmowy ebook
- Tanie pozycjonowanie
- Sztuka pisania
- Program partnerski
Autorski biuletyn
o marketingu i reklamie:
o marketingu i reklamie:
O innowacyjności
notatka została dodana dnia 09-05-2007W dzisiejszych czasach nie istnieją rynki nieśmiertelne. Każdy rynek, każdy jego segment, każdy produkt ma swój cykl życia - i on się kończy, prędzej lub później.
To z pozoru oczywiste, ale oczywiście właściciele małych firm o tym często zapominają. Wpadną na pomysł zagospodarowania niszy, która przynosi duże dochody - następnie zbierają śmietankę i konsumują. Nowy samochód, telewizor, mieszkanie, podwyżki...
Co jednak się stanie w momencie, gdy nisza się wyczerpie? A każda nisza ma ograniczony żywot. Nadchodzi płacz i zgrzytanie zębów, bo nie ma z czego finansować koniecznych inwestycji w innowacyjne projekty.
Skąd biorą się innowacje? Jak nimi zarządzać?
To bardzo istotne pytania dla każdego przedsiębiorcy i każdego menedżera. Co ciekawe, nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że w dzisiejszych czasach mamy mało innowacji produktowych.
Większość innowacji to tak zwane innowacje marketingowe, polegające na zarządzaniu wartością, opakowaniem, marką, komunikacją, ceną i innymi czynnikami kreującymi percepcję produktu i popyt.
Przykładem innowacji marketingowej u dealera samochodów było kiedyś wprowadzenie sprzedaży ratalnej. Analogicznie - leasing. To przykład z dziedziny "cena".
Innym przykładem (opakowanie) jest tworzenie zestawów gier komputerowych: Wszystkie części danej gry w jednym pudełku, z koszulkami, figurkami, dodatkami kolekcjonerskimi.
Kolejny przykład? Proszę bardzo. Moja znajoma pracowała kiedyś dla firmy farmaceutycznej. W tamtych czasach wszystkie maści rozgrzewające kierowano do młodych ludzi, sportowców. Ona jako pierwsza w Polsce wpadła na to, że przecież jest ogromny rynek starszych osób, które chętnie posmarowałyby tą maścią obolałe kolana, łydki itd. Dokonała rewolucji zmieniając samo tylko pozycjonowanie istniejącego produktu.
Innowacje nie pochodzą z chaosu, nie są przypadkiem. Innowacyjnością należy zarządzać, stymulować ją.
Menedżerowie mogą mieć dwa różne podejścia do zarządzania swoją firmą:
1. Z góry na dół.
2. Z dołu do góry.
W przypadku 1, kadra zarządzająca proponuje rozwiązania i narzuca je szczeblom niższym w hierarchii.
W przypadku 2, kadra zarządzająca słucha niższych szczebli, aby następnie dopiero wdrożyć najlepsze z proponowanych rozwiązań.
Nie wystarczy jednak tylko słuchać. Należy zachęcać niższe szczeble do wypowiadania się. Należy ostrożnie odrzucać pomysły pracowników, którzy mogą poczuć się zdemotywowani do zgłaszania kolejnych poprawek. Należy stymulować innowacyjność pracowników.
Idąc dalej, można prosić również klientów o zgłaszanie propozycji, pomysłów, innowacji. Można nawiązać podobny dialog z dostawcami. A nawet z konkurentami, tworząc konsorcja prowadzące wspólne badania i prace rozwojowe.
Czy chcemy, czy nie, musimy się tymi innowacjami zajmować. Pozostawienie ich samym sobie, to pozostawienie ich konkurencji. I to niekoniecznie naszej bezpośredniej konkurencji! Może nawet bardziej tej konkurencji, której jeszcze nie ma, która dopiero się pojawi.
Sukces Amazon.com musiał z początku nieco zaskoczyć Barnes&Noble i inne tradycyjne sieci księgarń na zachodzie.
Mam dla Ciebie pytanie: Teraz, wzrastający rynek aptek internetowych wywołuje...
(1) Próby zahamowania tej innowacji, walka tradycyjnych aptekarzy z tymi internetowymi?
(2) Tradycyjni aptekarze prześcigają się w otwieraniu coraz lepszych aptek internetowych?
Oczywiście prawdą jest odpowiedź 1. Mało która apteka decyduje się powalczyć o swój kawałek tortu, mimo iż bariery wejścia są bardzo małe (kilka tyś zł na sklep internetowy i zorganizowanie wysyłki zamówień).
Większość aptekarzy walczy z innowacją na różne sposoby:
1. Zastanawiają się co tak właściwie się wydarzyło
2. Są za wprowadzeniem ustaw zakazujących wysyłki leków
3. Udają, że nic się nie dzieje
4. Dyskredytują wzrastający rynek, mówiąc, że jest mały i szkoda zachodu w to wchodzić
Można dokonać pewnego uogólnienia i podzielić ludzi:
1. Na tych, którzy sprawiają, że coś się dzieje
2. Na tych, którzy obserwują co się dzieje
3. Na tych, którzy pytają się "co się stało?"
Oczywiście grupa nr 3 to najbiedniejsi ludzie. Grupa nr 2 to przeważająca większość. Grupa nr 1 to najbogatsi ludzie w naszym społeczeństwie. Najbardziej przedsiębiorczy. Duża część tej grupy to motor napędowy innowacji.
Jest jeszcze jedna charakterystyczna sprawa. Otóż ludzie z grupy 1 i jednocześnie Ci, którzy odnoszą największe sukcesy, potrafią w siebie inwestować.
Na pewno znasz niejedną osobę, która inwestuje w siebie "wódkę i kiełbasę". Jednak ja mam na myśli ciągłą naukę. Zauważyłem osobiście, że im więcej czytam, tym więcej zarabiam.
Im więcej czytam, tym więcej mam bowiem ciekawych, innowacyjnych pomysłów! Pracuje się lżej, łatwiej, masz więcej inspiracji.
Jay Abraham, co ciekawe, napisał w swojej książce, że... Menedżerowie nie powinni pracować dłużej niż 6 godzin dziennie. To absolutne maksimum. Pozostałą część powinni... Rozmyślać. Czytać. Poszukiwać. Pracuję zgodnie z tą radą i efekty są świetne!
Innowacje zatem ważne są też w naszym życiu, w naszych umiejętnościach. Musimy stale się doskonalić, aby odnosić sukcesy. Stale wynajdujemy innowacyjnych metod dla nas samych...
Mój znajomy, uznany specjalista od mowy ciała, trener - Łukasz Milewski - wydał właśnie innowacyjną książkę. W innowacyjny sposób potraktował temat mowy ciała. Moim zdaniem wyszło świetnie. Ale Ty wyrób sobie zdanie sam:
"Krzysiek był początkującym handlowcem. Miał dobrze opanowane techniki języka perswazji, jednak jego spotkania z klientami nie przynosiły w pełni zadowalających efektów. Krzysiek, który był zmotywowanym i nastawionym na samodoskonalenie człowiekiem szukał przyczyn tego stanu rzeczy.
Kiedyś, gdy przegrzebywał półki w księgarni w poszukiwaniu kolejnej książki o języku perswazji, jego uwagę przyciągnęła sąsiednia pozycja.Wystarczyło, że przejrzał spis treści aby podjąć decyzję o zakupie. Po powrocie do domu zaczął czytać swój pierwszy podręcznik mowy ciała.
Nagle uświadomił sobie, że większość jego dotychczasowych niepowodzeń w kontaktach z klientami, spowodowana była nieprawidłową mimiką, gestykulacją oraz zachowaniem.Zrozumiał, że aby być skutecznym musi poznać sekrety mowy ciała. Niezwłocznie zaczął trenować przed lustrem oraz eksperymentować przy spotkaniach z ludźmi.
Jego skuteczność wzrosła w sposób radykalny. Nie mógł uwierzyć, że w kontaktach międzyludzkich tak naprawdę decydują nie tyle słowa, co ciało i sygnały które wysyła. To był przełom, od tej pory stał się najlepszym handlowcem w firmie. Jego starania docenili przełożeni i już po pół roku dostał awans.
Dlaczego mowa ciała jest kluczowym składnikiem komunikacji międzyludzkiej?"
Więcej o tym temacie:
http://mowa-ciala.zlotemysli.pl/ententa.php
Polecam!
A przede wszystkim polecam czytać, tę książkę czy inną... Kluczowa jednak sprawa:
1. Najpierw inwestować w umiejętności osobiste:
- zarządzanie czasem
- motywacja (zarządzanie energią osobistą)
- perswazja (zarządzanie ludźmi)
- mowa ciała (zarządzanie swoim wizerunkiem)
- szybkie czytanie
- techniki uczenia się
2. Dopiero w następnej kolejności inwestować w umiejętności profesjonalne. Bowiem zdobycie w pierwszej kolejności umiejętności z punktu 1 będzie bardzo mocno procentować w punkcie 2 i w następującej pracy. Niekoniecznie na odwrót!
Jeszcze raz zapraszam:
http://mowa-ciala.zlotemysli.pl/ententa.php
W bazie danych znajduje się 20 dodanych komentarzy
Komentarz został dodany przez tom cia dnia 09-05-2007
Sprytny tekst, brawo. Chcialbym poznac odpowiedz na pytanie co bylo na poczatku: zamiar napisania tekstu promujacego e-book "Mowa ciala", czy jego reklama wyszla sama "przy okazji"? Jesli to pierwsze, to musze przyznac, ze ciekawe skojarzenie :)
Sprytny tekst, brawo. Chcialbym poznac odpowiedz na pytanie co bylo na poczatku: zamiar napisania tekstu promujacego e-book "Mowa ciala", czy jego reklama wyszla sama "przy okazji"? Jesli to pierwsze, to musze przyznac, ze ciekawe skojarzenie :)
Komentarz został dodany przez Ewa Masłowska dnia 09-05-2007
Bardzo ciekawe, ale ... pioszesz o dwoch roznych rzeczach, piekąc dwie pieczenie na jednym ogniu.
z marketingowego punktu widzenia - strzał w 10, ale "mowa ciała" z innowacyjnośią najwyrazniej sie rozchodzą, a więc poczatek z kocem niestety kupy sie nie trzyma.
Nie mniej oba wątki ważne, choć tu nie współgrają.
Bardzo ciekawe, ale ... pioszesz o dwoch roznych rzeczach, piekąc dwie pieczenie na jednym ogniu.
z marketingowego punktu widzenia - strzał w 10, ale "mowa ciała" z innowacyjnośią najwyrazniej sie rozchodzą, a więc poczatek z kocem niestety kupy sie nie trzyma.
Nie mniej oba wątki ważne, choć tu nie współgrają.
Komentarz został dodany przez Róża Spiliszewska dnia 10-05-2007
Mowa ciała jest tu zaskakującym zakończeniem. Przejście do zupełnie innego tematu wywołuje zdziwienie i dokładniejsze przeczytanie dalszego tekstu, i to chyba było Twoim celem.
Mowa ciała jest tu zaskakującym zakończeniem. Przejście do zupełnie innego tematu wywołuje zdziwienie i dokładniejsze przeczytanie dalszego tekstu, i to chyba było Twoim celem.
Komentarz został dodany przez Sławek Pawlikowski dnia 10-05-2007
link do mowy ciała nie działa, ciekawy artykuł, zainspirował mnie i chciałem kupić tę książkę,popraw prosze ten link...
link do mowy ciała nie działa, ciekawy artykuł, zainspirował mnie i chciałem kupić tę książkę,popraw prosze ten link...
Komentarz został dodany przez jaras jarty dnia 10-05-2007
jak wynika z historii Krzyśka - zmiany należy zaczynać od siebie
po to, by nie robić coś wbrew sobie ;-)
jak wynika z historii Krzyśka - zmiany należy zaczynać od siebie
po to, by nie robić coś wbrew sobie ;-)
Komentarz został dodany przez Marcin Chirowski dnia 10-05-2007
Faktycznie sprytny tekst i oto przeciez chodzi :) Temat o innowacyjnosci przykuwa uwage i napewno sporo osób przeczyta art. chociazby dla tej części. Druga część to znana już technika, ale autor ma całkowite prawo do takiego zabiegu pisząc dobre teksty, ten i poprzednie :) Czekam na kolejne. Coraz więcej tutaj dobrych treści. Pozdrawiam z Londynu
Faktycznie sprytny tekst i oto przeciez chodzi :) Temat o innowacyjnosci przykuwa uwage i napewno sporo osób przeczyta art. chociazby dla tej części. Druga część to znana już technika, ale autor ma całkowite prawo do takiego zabiegu pisząc dobre teksty, ten i poprzednie :) Czekam na kolejne. Coraz więcej tutaj dobrych treści. Pozdrawiam z Londynu
Komentarz został dodany przez Anna Sala dnia 10-05-2007
Pisze Pan o innowacyjności, o pomysłąch róznych firm. A gdzie mowa o tym w jaki sposób rodzi się innowajca, jakimi technikami jest wspomagana, jaki jest proces tworzenia innowacji. Tego nie znalazłam w pana tekście
Pisze Pan o innowacyjności, o pomysłąch róznych firm. A gdzie mowa o tym w jaki sposób rodzi się innowajca, jakimi technikami jest wspomagana, jaki jest proces tworzenia innowacji. Tego nie znalazłam w pana tekście
Komentarz został dodany przez Piotr Michalak dnia 10-05-2007
"w jaki sposób rodzi się innowajca, jakimi technikami jest wspomagana, jaki jest proces tworzenia innowacji"
Napisałem powyżej, jakimi technikami wspomaga się innowacyjność osobistą (poprzez naukę) oraz w organizacji (zarządzanie przepływem informacji).
Przykłady jak może się rodzić innowacja też podałem. No cóż, aby dokładnie rozwinąć ten temat trzeba napisać książkę, i wiele osób tak czyni - to jest tylko wpis na blogu, ma ograniczoną objętość.
"w jaki sposób rodzi się innowajca, jakimi technikami jest wspomagana, jaki jest proces tworzenia innowacji"
Napisałem powyżej, jakimi technikami wspomaga się innowacyjność osobistą (poprzez naukę) oraz w organizacji (zarządzanie przepływem informacji).
Przykłady jak może się rodzić innowacja też podałem. No cóż, aby dokładnie rozwinąć ten temat trzeba napisać książkę, i wiele osób tak czyni - to jest tylko wpis na blogu, ma ograniczoną objętość.
Komentarz został dodany przez dnia 12-05-2007
Drogi Panie to tylko teoria.Wielu mamy nauczycieli bez odrobiny praktyki i skutki tego to na przykład studenci-teoretycy z dyplomem ,którzy od zera zaczynają w pracy.Pół biedy jeśli są inteligentni i szybko się uczą.Ma Pan rację tylko w tym,że życie płynie ,rynek się nasyca,rośnie konkurencja,sprzedaż spada i firma się kończy.Dziwne tylko,że pojawiają się nowi bogaci z nikąd ,innowacyjni,świetni-to bzdura!!!
To właśnie są ci sami ludzie ,którzy w Pana teorii już sie wypalili,kasę wydali na inne rzeczy i teraz stoją przed widmem upadku.To właśnie oni zarobili,cenią swoje ciężko zarobione pieniądze i wchodzą z innowacyjnymi rzeczami na rynek wypełniając nowe nisze do czasu ich opłacalnej eksploatacji.Oni na to mają ,ich stać,im w razie czego i banki zaufają,bo znają ich od dawna ze skuteczności i wiarygodności.Golasowi bank nie pożyczy grosza choćby nie wiem jak był przekonujący.Bez zastawu nic nie dostanie.
W swej teorii gubi Pan najważniejszy problem i zagrożenie bytu firm.To są zatory finansowe i kanciarskie firmy,które nie płacą,oszukują,znikają a odzyskiwanie należności trwa latami.Wiele firm upada lub nie rozwija się tylko z tego powodu!!!
Więc proszę nie sciemniać tylko powiedzieć,że chce Pan sprzedać mądrą teoretycznie książkę,pomysły do praktycznego sprawdzenia.Tyle mogę Panu powiedzieć jako człowiek prowadzący własną firmę,wykształcony na poziomie studiów wyższych w kierunku pracy z praktyką 15 lat w przemyśle i u siebie już 18 lat.
Drogi Panie to tylko teoria.Wielu mamy nauczycieli bez odrobiny praktyki i skutki tego to na przykład studenci-teoretycy z dyplomem ,którzy od zera zaczynają w pracy.Pół biedy jeśli są inteligentni i szybko się uczą.Ma Pan rację tylko w tym,że życie płynie ,rynek się nasyca,rośnie konkurencja,sprzedaż spada i firma się kończy.Dziwne tylko,że pojawiają się nowi bogaci z nikąd ,innowacyjni,świetni-to bzdura!!!
To właśnie są ci sami ludzie ,którzy w Pana teorii już sie wypalili,kasę wydali na inne rzeczy i teraz stoją przed widmem upadku.To właśnie oni zarobili,cenią swoje ciężko zarobione pieniądze i wchodzą z innowacyjnymi rzeczami na rynek wypełniając nowe nisze do czasu ich opłacalnej eksploatacji.Oni na to mają ,ich stać,im w razie czego i banki zaufają,bo znają ich od dawna ze skuteczności i wiarygodności.Golasowi bank nie pożyczy grosza choćby nie wiem jak był przekonujący.Bez zastawu nic nie dostanie.
W swej teorii gubi Pan najważniejszy problem i zagrożenie bytu firm.To są zatory finansowe i kanciarskie firmy,które nie płacą,oszukują,znikają a odzyskiwanie należności trwa latami.Wiele firm upada lub nie rozwija się tylko z tego powodu!!!
Więc proszę nie sciemniać tylko powiedzieć,że chce Pan sprzedać mądrą teoretycznie książkę,pomysły do praktycznego sprawdzenia.Tyle mogę Panu powiedzieć jako człowiek prowadzący własną firmę,wykształcony na poziomie studiów wyższych w kierunku pracy z praktyką 15 lat w przemyśle i u siebie już 18 lat.
Komentarz został dodany przez Dorota Katende dnia 13-05-2007
To na pozor nie trzyma sie "kupy" ale dla mnie ma. Intersuje mnie innowacja, a mowa ciala jest dla mnie pewna forma innowacji w moich kontaktach z klientami. Natomiast w "Mowie ciala" jest powiedziane ze wiekoszosc informacji czerpiemy za pomoca wzroku. Jestem przewodnikeim po Afryce i pisze Dzienniki Afrykanskie.Pisze o tym jak wyraza się milość wsrod "prymitywnych" plemion. nie wyrazaja tego slowami, ani rozpoznawalnymi dla nas gestami a jak? przeczytaj http://www.dziennikiafrykanskie.pl/?tid=7&range=10-5
dorota
To na pozor nie trzyma sie "kupy" ale dla mnie ma. Intersuje mnie innowacja, a mowa ciala jest dla mnie pewna forma innowacji w moich kontaktach z klientami. Natomiast w "Mowie ciala" jest powiedziane ze wiekoszosc informacji czerpiemy za pomoca wzroku. Jestem przewodnikeim po Afryce i pisze Dzienniki Afrykanskie.Pisze o tym jak wyraza się milość wsrod "prymitywnych" plemion. nie wyrazaja tego slowami, ani rozpoznawalnymi dla nas gestami a jak? przeczytaj http://www.dziennikiafrykanskie.pl/?tid=7&range=10-5
dorota
Komentarz został dodany przez Henryk XXI bez nazwiska dnia 13-05-2007
W nawiązaniu do komentarzem z dnia 12-05-2007. Ja mam 68 lat od 49 samodzielnie (do dziś ) pracuje a od 42 lat prowadzę własną działalność innowacyjną. Prawie w całości zgadzam się z komentarzem ze: Teoria bez praktyki trudno prowadzi do sukcesu.
Bardzo mało jest teoretyków którzy praktycznie dochodzą do wielkich sukcesów bo, nie potrafią prostym językiem porwać „masy” do wspólnej realizacji swego pomysłu. Samodzielnie dziś za trudno jest zbudować sukces ekonomiczny, którego twórcą musi być artysta w gospodarce. Jakże często ci artyści przez duże Sztuki mają te same problemy, co innowatorzy w przemyśle.
Nie ma innowacji bez sztuki zaangażowania jej twórcy.
Twórcą trzeba się urodzić i oczywiście potem być dobrze kształconym. Najlepiej by równocześnie to się odbywało.
W Polsce jest to źle postawione. Nauka jest oderwana od przemysłu. Więcej winny w tym mają teoretycy, oni dominują wśród polityków i decydentów. Praktycy nie umieją połączyć prywatnego biznesu z publicznym interesem. Pomijam korupcje.
Obecnie na tym pracuje. Rozwiązanie jest gotowe, opublikuje je w odpowiednim czasie, gdy zdołam je dokładnie zdefiniować w praktycznych procedurach. Mam do tego kwalifikacje, bo w swoim długiej działnośc dokonałem trzech poważnych przedsięwzięć które dały mi poważne środki na czwarte. Przedsięwzięcie to winno ono dać efekty ekonomiczne wysokości wielu miliardów zł. Jeśli mi się nie uda go rozpowszechnić umrę jak niedoceniony malarz. To jest właśnie wspólna cecha tworzenia w Sztuce i Gospodarce przez duże S i G. W Pana Piotra definicji innowacji, tego brak.
W nawiązaniu do komentarzem z dnia 12-05-2007. Ja mam 68 lat od 49 samodzielnie (do dziś ) pracuje a od 42 lat prowadzę własną działalność innowacyjną. Prawie w całości zgadzam się z komentarzem ze: Teoria bez praktyki trudno prowadzi do sukcesu.
Bardzo mało jest teoretyków którzy praktycznie dochodzą do wielkich sukcesów bo, nie potrafią prostym językiem porwać „masy” do wspólnej realizacji swego pomysłu. Samodzielnie dziś za trudno jest zbudować sukces ekonomiczny, którego twórcą musi być artysta w gospodarce. Jakże często ci artyści przez duże Sztuki mają te same problemy, co innowatorzy w przemyśle.
Nie ma innowacji bez sztuki zaangażowania jej twórcy.
Twórcą trzeba się urodzić i oczywiście potem być dobrze kształconym. Najlepiej by równocześnie to się odbywało.
W Polsce jest to źle postawione. Nauka jest oderwana od przemysłu. Więcej winny w tym mają teoretycy, oni dominują wśród polityków i decydentów. Praktycy nie umieją połączyć prywatnego biznesu z publicznym interesem. Pomijam korupcje.
Obecnie na tym pracuje. Rozwiązanie jest gotowe, opublikuje je w odpowiednim czasie, gdy zdołam je dokładnie zdefiniować w praktycznych procedurach. Mam do tego kwalifikacje, bo w swoim długiej działnośc dokonałem trzech poważnych przedsięwzięć które dały mi poważne środki na czwarte. Przedsięwzięcie to winno ono dać efekty ekonomiczne wysokości wielu miliardów zł. Jeśli mi się nie uda go rozpowszechnić umrę jak niedoceniony malarz. To jest właśnie wspólna cecha tworzenia w Sztuce i Gospodarce przez duże S i G. W Pana Piotra definicji innowacji, tego brak.
Komentarz został dodany przez Jerzy Bąk dnia 14-05-2007
Motywacja jest według mnie podstawową sprawą, którą powinien zajmować się człowiek, który chce do czegoś dojść. Pozostałe punkty: zarządzanie czasem mowa ciała, techniki uczenia się itd. są dziedzinami pochodnymi tej pierwszej. Systematyczne doładowanie akumulatora motywacji czyni cuda. Okazuje się, że wiele spraw możemy dużo łatwiej osiągnąć. Sam staram się doładowywać swój akumulator. Człowiek, niestety, jest istotą ułomną i trzeba mieć naprawdę silny charakter, aby realizować raz podjęte postanowienia. Dobrze jest co jakiś czas (nawet codziennie) pobudzać się do działania, wypisane w notatniku postanowienia przypominać sobie, korygować kierunki działania. Widzę, jak trudno utrzymać się w postanowieniu, dlatego wskazuję motywację jako bardzo ważną dziedzinę naszego działania.
Motywacja jest według mnie podstawową sprawą, którą powinien zajmować się człowiek, który chce do czegoś dojść. Pozostałe punkty: zarządzanie czasem mowa ciała, techniki uczenia się itd. są dziedzinami pochodnymi tej pierwszej. Systematyczne doładowanie akumulatora motywacji czyni cuda. Okazuje się, że wiele spraw możemy dużo łatwiej osiągnąć. Sam staram się doładowywać swój akumulator. Człowiek, niestety, jest istotą ułomną i trzeba mieć naprawdę silny charakter, aby realizować raz podjęte postanowienia. Dobrze jest co jakiś czas (nawet codziennie) pobudzać się do działania, wypisane w notatniku postanowienia przypominać sobie, korygować kierunki działania. Widzę, jak trudno utrzymać się w postanowieniu, dlatego wskazuję motywację jako bardzo ważną dziedzinę naszego działania.
Komentarz został dodany przez Thoth Atlanta dnia 14-05-2007
Jeśli popatrzymy wokoło i przeanalizujemy otaczającą nas rzeczywistość, to zauważymy, że cały nas świat zbudowany jest wyłącznie z dwóch życzeń -dawać i otrzymywać. Inowacyjność czy rozwój czegokolwiek, same w sobie, to nic innego jak nieustanne życzenie dawać coś innym , a wszelkiego rodzaju zastuj typu " odcinanie kuponów",czy kopiowanie cudzych pomysłów,to egoizm - życzenie otrzymywać dla siebie. Z powyższego wynika, że oczywiście można snuć najrozmaitsze tezy i dzielić przysłowiowy włos na czworo, lecz na rynku, w pracy, w polityce, w społeczeństwie przetrwają tylko ci, którzy poprostu będą mieli coś ciekawego do dania innym, którzy poprzez swoje zainteresowania i twórczą pasję będą ciągle widzieć sens czynienia dla innych. Tym którzy nie rozwiną swojego twórczego potencjału w kierunku: co nowego zrobić dla innych?, nie pomogą żadne szkolenia, techniki, czy sztuczki -one moga jedynie przedłużyć ich konanie i ich przedsięwzięć gosdarczych.
Jeśli popatrzymy wokoło i przeanalizujemy otaczającą nas rzeczywistość, to zauważymy, że cały nas świat zbudowany jest wyłącznie z dwóch życzeń -dawać i otrzymywać. Inowacyjność czy rozwój czegokolwiek, same w sobie, to nic innego jak nieustanne życzenie dawać coś innym , a wszelkiego rodzaju zastuj typu " odcinanie kuponów",czy kopiowanie cudzych pomysłów,to egoizm - życzenie otrzymywać dla siebie. Z powyższego wynika, że oczywiście można snuć najrozmaitsze tezy i dzielić przysłowiowy włos na czworo, lecz na rynku, w pracy, w polityce, w społeczeństwie przetrwają tylko ci, którzy poprostu będą mieli coś ciekawego do dania innym, którzy poprzez swoje zainteresowania i twórczą pasję będą ciągle widzieć sens czynienia dla innych. Tym którzy nie rozwiną swojego twórczego potencjału w kierunku: co nowego zrobić dla innych?, nie pomogą żadne szkolenia, techniki, czy sztuczki -one moga jedynie przedłużyć ich konanie i ich przedsięwzięć gosdarczych.
Komentarz został dodany przez Piotr Waydel dnia 15-05-2007
Tekst przyjemny w czytaniu i zaskakujący połączeniem dwóch różnych tematów. Ale o samej innowacyjności jest tu niewiele.
Innowacyjność bierze się, według mnie, z szerokiej wiedzy, wielu zainteresowań i niekonwencjonalnego podchodzenia do problemów. Nie da się nic osiągnąć, próbując usprawnić na siłę istniejące rozwiązania. Sztaby specjalistów już to próbowały. Problem w tym, że ograniczali się oni do swojej specjalności i nie potrafili spojrzeć szerzej.
Jeżeli chce się rozwiązać jakiś problem, nie należy ograniczać się do tego, co i jak już jest zrobione. Trzeba spojrzeć na to szerzej, z różnych punktów widzenia. Bardzo ciekawe efekty daje próba przeniesienia rozwiązań, czy pomysłów z zaskakująco odległych, teoretycznie niepowiązanych dziedzin, czy przyrody.
Pozdrowienia
Piotr Waydel
Tekst przyjemny w czytaniu i zaskakujący połączeniem dwóch różnych tematów. Ale o samej innowacyjności jest tu niewiele.
Innowacyjność bierze się, według mnie, z szerokiej wiedzy, wielu zainteresowań i niekonwencjonalnego podchodzenia do problemów. Nie da się nic osiągnąć, próbując usprawnić na siłę istniejące rozwiązania. Sztaby specjalistów już to próbowały. Problem w tym, że ograniczali się oni do swojej specjalności i nie potrafili spojrzeć szerzej.
Jeżeli chce się rozwiązać jakiś problem, nie należy ograniczać się do tego, co i jak już jest zrobione. Trzeba spojrzeć na to szerzej, z różnych punktów widzenia. Bardzo ciekawe efekty daje próba przeniesienia rozwiązań, czy pomysłów z zaskakująco odległych, teoretycznie niepowiązanych dziedzin, czy przyrody.
Pozdrowienia
Piotr Waydel
Komentarz został dodany przez Stanisław Menegon dnia 15-05-2007
Niewątpliwie sporo interesujących kwestii...
Wiadomo że nie jest celem tu podawać recepty na czy sprawdzone pomysły do jw.Nie mniej z mego doświadczenia wynika iż tylko : elastyczność wobec otoczenia+ konsekwencja wobec siebie dają platformę do poszukiwania powodzenia .Natomiast podział otoczenia( czy też nas) na 3 grupy, nieco wymyka się z pod kontroli gdy uwzględnimy tych którzy kreują poprzez innych tylko dlatego bo są dysponentami:kasy,władzy czy miejsca.Wiele kreatywnych ludzi musi cierpliwie terminować u zarządzających i właścicieli robiąc wszystko by ... oni byli w grupie nr1. Jasne , że matka natura tym najsprytniej zrządza a my nie musimy się z tym zgadzać.Pozdrawiam
Niewątpliwie sporo interesujących kwestii...
Wiadomo że nie jest celem tu podawać recepty na czy sprawdzone pomysły do jw.Nie mniej z mego doświadczenia wynika iż tylko : elastyczność wobec otoczenia+ konsekwencja wobec siebie dają platformę do poszukiwania powodzenia .Natomiast podział otoczenia( czy też nas) na 3 grupy, nieco wymyka się z pod kontroli gdy uwzględnimy tych którzy kreują poprzez innych tylko dlatego bo są dysponentami:kasy,władzy czy miejsca.Wiele kreatywnych ludzi musi cierpliwie terminować u zarządzających i właścicieli robiąc wszystko by ... oni byli w grupie nr1. Jasne , że matka natura tym najsprytniej zrządza a my nie musimy się z tym zgadzać.Pozdrawiam
Komentarz został dodany przez Bożena Bierzyńska dnia 15-05-2007
Jak czytam takie teksty to zawsze zadaje sobie pytanie. Dlaczego w takim razie wszyscy ludzie na świecie nie są tacy innowacyjni, mądrzy, bogaci i nie dostają awansu po tym jak stają się najepszym handlowcem w firmie?! Wystarczy tylko coś tam zrobić, tylko coś tam przemyśleć i nagle zaczynasz być kims innym? Bzdura! Wierzę w dobro samokształcenia i rozwijania swoich umięjętności ale nawet dwie małpy poddane tej samej tresurze nie staną się jednoczesnie przywódcami stada. Cieszę się, że nie wszyscy są wynalazcami lub szefami firm. Cieszę się, że są i że jest ich większość, którzy te innowacyjności - jak mrówki -wprowadzają w życie. Jeśli ktoś wmawia drugiej osobie, że może być taki jak ja, który zastosowałem np. techniki mowy ciała - to oszukuje i jedynym jego zamierzeniem jest podniesienie sprzedaży jego książki!
Jak czytam takie teksty to zawsze zadaje sobie pytanie. Dlaczego w takim razie wszyscy ludzie na świecie nie są tacy innowacyjni, mądrzy, bogaci i nie dostają awansu po tym jak stają się najepszym handlowcem w firmie?! Wystarczy tylko coś tam zrobić, tylko coś tam przemyśleć i nagle zaczynasz być kims innym? Bzdura! Wierzę w dobro samokształcenia i rozwijania swoich umięjętności ale nawet dwie małpy poddane tej samej tresurze nie staną się jednoczesnie przywódcami stada. Cieszę się, że nie wszyscy są wynalazcami lub szefami firm. Cieszę się, że są i że jest ich większość, którzy te innowacyjności - jak mrówki -wprowadzają w życie. Jeśli ktoś wmawia drugiej osobie, że może być taki jak ja, który zastosowałem np. techniki mowy ciała - to oszukuje i jedynym jego zamierzeniem jest podniesienie sprzedaży jego książki!
Komentarz został dodany przez Rude Dude dnia 16-05-2007
Ciekawy artykuł, do tego wpleciona informacja o książce. Prawdziwie hipnotyczny tekst. ;-)
Ciekawy artykuł, do tego wpleciona informacja o książce. Prawdziwie hipnotyczny tekst. ;-)
Komentarz został dodany przez Dorota Zaborowska dnia 16-05-2007
"Więc proszę nie sciemniać tylko powiedzieć,że chce Pan sprzedać mądrą teoretycznie książkę,pomysły do praktycznego sprawdzenia.Tyle mogę Panu powiedzieć jako człowiek prowadzący własną firmę,wykształcony na poziomie studiów wyższych w kierunku pracy z praktyką 15 lat w przemyśle i u siebie już 18 lat."
Osobiście zakupiłam ebooka i nie zgodzę się z Panem, że jest "mądra teretycznie". Jest bardzo praktyczna. Wiadomą rzeczą jest, że komunikacja międzyludzka napędza to co robimy. Prowadzę swój biznes od 13 lat i nie wyobrażam sobie, że mogłabym dojść do miejsca w, którym jestem bez doskonalenia swoich umiejętności.
Co się tyczy innowacyjności - jak słusznie stwierdził Piotr innowacja jest tym co pozwala odkrywać nowe rynki. Im więcej jest tych "młodych gniewnych" tym więcej możemy zrobić my "starzy" doświadczeni. Warto się uczyć od siebie wzajemnie.
"Więc proszę nie sciemniać tylko powiedzieć,że chce Pan sprzedać mądrą teoretycznie książkę,pomysły do praktycznego sprawdzenia.Tyle mogę Panu powiedzieć jako człowiek prowadzący własną firmę,wykształcony na poziomie studiów wyższych w kierunku pracy z praktyką 15 lat w przemyśle i u siebie już 18 lat."
Osobiście zakupiłam ebooka i nie zgodzę się z Panem, że jest "mądra teretycznie". Jest bardzo praktyczna. Wiadomą rzeczą jest, że komunikacja międzyludzka napędza to co robimy. Prowadzę swój biznes od 13 lat i nie wyobrażam sobie, że mogłabym dojść do miejsca w, którym jestem bez doskonalenia swoich umiejętności.
Co się tyczy innowacyjności - jak słusznie stwierdził Piotr innowacja jest tym co pozwala odkrywać nowe rynki. Im więcej jest tych "młodych gniewnych" tym więcej możemy zrobić my "starzy" doświadczeni. Warto się uczyć od siebie wzajemnie.
Komentarz został dodany przez Jacek Taga dnia 28-07-2007
Innowacyjność to nic innego jak chęć dalszego rozwoju, osiągania czegoś więcej w szerokim tego słowa znaczeniu. Jeżeli nie akceptujesz swojego obecnego stanu (wiedzy, posiadania czy nawet konstrukcji fozycznej) to znaczy ,że musisz korzystać z innowacyjności aby iść do przodu. Jeżeli akceptujesz obecny swój stan to znaczy ,że opanowało Cię lenistwo. wALCZ Z NIM.
Innowacyjność to nic innego jak chęć dalszego rozwoju, osiągania czegoś więcej w szerokim tego słowa znaczeniu. Jeżeli nie akceptujesz swojego obecnego stanu (wiedzy, posiadania czy nawet konstrukcji fozycznej) to znaczy ,że musisz korzystać z innowacyjności aby iść do przodu. Jeżeli akceptujesz obecny swój stan to znaczy ,że opanowało Cię lenistwo. wALCZ Z NIM.
Komentarz został dodany przez Janusz Brodacki dnia 16-08-2007
Tradycyjnie aptekarze nadal boją się konkurencji w internecie. Im szybciej zrozumieją, że e-handel to konieczność tym większa ich szansa na przetrwanie. Zobaczcie tę aptekę apteka internetowa - dla mnie wzór
Tradycyjnie aptekarze nadal boją się konkurencji w internecie. Im szybciej zrozumieją, że e-handel to konieczność tym większa ich szansa na przetrwanie. Zobaczcie tę aptekę apteka internetowa - dla mnie wzór
