Kategorie:
- Krystyna Koziarska (4)
- Łukasz Piec (1)
- Piotr Michalak (23)
- Najlepsze szkolenie w moim życiu cz. 3
- Najlepsze szkolenie w moim życiu - cz. 2
- Mądrej lingwistyki ciąg dalszy
- Najlepsze szkolenie w moim życiu - cz. 1
- Jakich pułapek należy unikać przy tworzeniu strony internetowej?
- Jakie znaczenie mają nazwa i grafika?
- Sztuka myślenia klientem
- Nietypowe i oryginalne formy finansowania biznesu
- Kawa na ławę, czyli jak zaspokoić wymagających klientów.
- Czy jakość zawsze kosztuje?
- Co ja źle robię?!
- Dlaczego niektóre kobiety nie odnoszą sukcesu?
- Ile musisz zapłacić za stronę internetową?
- Jak to robią milionerzy
- Zarządzanie przez czytanie
- Jak zabrać się do pracy i efektywnie ją zakończyć
- O innowacyjności
- Jak w Polsce wspiera się przedsiębiorczość
- Marka a sprzedaż
- Jaki powinien być dobry menedżer?
- Kiedy się nauczycie?
- Ukończyłem strategię!
- Śmierć Internetu?
- Nowości z listopada
- Piękny przykład współpracy
- Napisał do mnie ciekawy człowiek...
- Umiejętność marketowania siebie
- Czym tak naprawdę jest marketing
- Ententa - strona główna
- Kurs o promocji
- Hipnotyczny Marketing
- Email marketing
- Jay Abraham
- Forum o marketingu
- Darmowy ebook
- Tanie pozycjonowanie
- Sztuka pisania
- Program partnerski
Autorski biuletyn
o marketingu i reklamie:
o marketingu i reklamie:
Jak to robią milionerzy
notatka została dodana dnia 26-07-2007W sobotę 21 lipca 2007 miałem przyjemność być gościem na konferencji "Myśleć jak milionerzy" organizowanej przez fundację Kamila Cebulskiego. Spotkałem tam i poznałem tam wybitnego przedsiębiorcę, Piotra Waydel. Człowiek niesamowity - myśli na zupełnie niestandardowe sposoby. Zadaje sobie pytania, których inni sobie nie zadają. Przede wszystkim, dzielimy wspólną wartość: Dla nas praca zawodowa to zabawa. Jak się potem okazało, z badań Kamila Cebulskiego wynika iż taką wartość podzielają praktycznie wszyscy milionerzy i ludzie sukcesu.
Czasem sprawienie, że praca jest przyjemnością bywa problematyczne. Obecnie obsługujemy trudnego i wymagającego klienta. Wspaniale pracuje się, gdy klienci są zadowoleni i polecają Cię innym. Gorzej jest, jeśli dasz z siebie wszystko, a mimo to klient powie, że żałuje iż skorzystał z Twoich usług. Wszystkim nie da się dogodzić, ja jednak poniosłem porażkę w tej współpracy. To strasznie demotywuje i sprawia, iż praca przestaje być przyjemnością. Jak sobie z tym radzić?
Gdy z moją narzeczoną, Dorotą, wracaliśmy do domu, powiedziała zdziwiona, że Piotr Waydel bardzo mało powiedział o sobie. Że nie mówił w ogóle o sobie i swoim życiu. Ja wtedy zdziwiłem się: Jak to nie mówił? Przecież cały czas mówił o sobie. Wtedy zrozumiałem: U zwykłych, "normalnych" ludzi następuje rozdzielenie pracy zawodowej i życia prywatnego. Osobno biznes, osobno życie prywatne. Tymczasem u ludzi sukcesu często życie zawodowe = życie prywatne. To jedno i to samo. Piotr Waydel w moim mniemaniu mówiąc o swoich projektach i biznesach, mówił mi o sobie i swoim życiu. Dla Doroty to nie było takie oczywiste.
Nawet w jednym z artykułów profesora z Harvard Business School przeczytałem, że komfortowe i bezpieczne jest rozdzielenie swojego życia prywatnego i zawodowego. Profesor sugeruje zakładanie do pracy swoistej "maski". Jednak profesor ów nie jest milionerem - w końcu, jak mawia mój znajomy, na studia idzie się pracować w celu zyskania prestiżu, a nie pieniędzy.
Maska: takie rozwiązanie kojarzy mi się z nieszczerością. Firma jest przedłużeniem mojej osoby. Ludzie, którzy tu pracują, to osoby akceptujące obowiązujące tu wartości, kulturę organizacyjną. Mój biznes to ja i moi znajomi, współpracownicy. Tym bardziej niestety boli niezadowolony klient... Tym bardziej cieszy klient zadowolony. Tym bardziej się staram. Tym więcej zarabiam.
Ciekawą rzecz jeszcze powiedział Kamil Cebulski na temat weekendu dla milionera. Kiedy milioner ma weekend? Kiedy chce. A patrząc z drugiej strony - nigdy. Bo weekend to okazja dla nadrobienia zaległości. Patrząc na Piotra Waydel można zauważyć: Prawdziwy przedsiębiorca robi to, na co ma ochotę. Tak samo i ja teraz, mimo iż po dwóch dniach spędzonych w Warszawie mam coraz większe zaległości w pracy (we własnych projektach), odpoczywam teraz. Bo praca musi być przyjemnością. Wtedy też efekty są najlepsze.
W bazie danych znajduje się 9 dodanych komentarzy
Komentarz został dodany przez Dariusz Skraskowski dnia 26-07-2007
Zgadzam się z Tobą Piotrze - praca to zabawa. Im lepiej się bawię, tym lepsze mam wyniki. Dobra zabawa sprawia, że pojawiają się coraz lepsze pomysły na wzrost. Do tego takie podejście sprawia, że podnosi się jakość całego życia. Przy okazji gratuluję dotychczasowych sukcesów i życzę dalszych :-)
Zgadzam się z Tobą Piotrze - praca to zabawa. Im lepiej się bawię, tym lepsze mam wyniki. Dobra zabawa sprawia, że pojawiają się coraz lepsze pomysły na wzrost. Do tego takie podejście sprawia, że podnosi się jakość całego życia. Przy okazji gratuluję dotychczasowych sukcesów i życzę dalszych :-)
Komentarz został dodany przez Tomasz Matyka dnia 26-07-2007
Witam Piotrze,
Myślę, że bardzo jest dużo racji w tym co mówisz. Ale nadal nie odpowiadasz na pytanie... Jak się ustrzec przed złym wpływem "negatywnych" klientów? Wydaje nam sie że włozylismy w przedsięwzięcie całe serce a tymczasem klient jest niezadowolony. Podobno trudny klient to najlepszy klient ale w tym wypadku ponosimy porażkę... może nie porażkę ale nie taki Wielki sukces.
pozdrawiam
Tomek
Witam Piotrze,
Myślę, że bardzo jest dużo racji w tym co mówisz. Ale nadal nie odpowiadasz na pytanie... Jak się ustrzec przed złym wpływem "negatywnych" klientów? Wydaje nam sie że włozylismy w przedsięwzięcie całe serce a tymczasem klient jest niezadowolony. Podobno trudny klient to najlepszy klient ale w tym wypadku ponosimy porażkę... może nie porażkę ale nie taki Wielki sukces.
pozdrawiam
Tomek
Komentarz został dodany przez Jacek Lisowski dnia 26-07-2007
To bardzo ważne, żeby praca, którą się wykonuje sprawiała przyjemność. Ja jednak wolę rozdzielić życie prywatne od pracy. Nie chcę całego swojego czasu poświęcać na pracę. Chcę jego część poświęcać rodzinie, a część przeznaczyć na wypoczynek. Z rodziną chcę spędzać czas, moje dzieci potrzebują mojej obecności. Przekonałem się, że trzeba dbać o wypoczynek, aby dobrze pracować. Wypoczęty człowiek pracuje chętniej. Dla zmęczonego praca jest często tylko obowiązkiem.
To bardzo ważne, żeby praca, którą się wykonuje sprawiała przyjemność. Ja jednak wolę rozdzielić życie prywatne od pracy. Nie chcę całego swojego czasu poświęcać na pracę. Chcę jego część poświęcać rodzinie, a część przeznaczyć na wypoczynek. Z rodziną chcę spędzać czas, moje dzieci potrzebują mojej obecności. Przekonałem się, że trzeba dbać o wypoczynek, aby dobrze pracować. Wypoczęty człowiek pracuje chętniej. Dla zmęczonego praca jest często tylko obowiązkiem.
Komentarz został dodany przez Piotr Michalak dnia 26-07-2007
Do Tomka: Jak się ustrzec przed negatywnym wpływem niezadowolonego klienta? To trudne, cały czas się tego uczę, bo przyznam nieskromnie, że pierwszy raz mi się taki klient zdarzył. Jak sobie poradziłem? Okazywałem klientowi szacunek. Dalej starałem się być pomocny i pomagać jak najlepiej. I to zaowocowało! Klient się uspokoił i już jest zadowolony:) A z nerwami radziłem sobie po prostu odpoczywając.
Do Jacka: To, że ktoś nie odróżnia pracy od życia osobistego nie oznacza, że się przepracowuje. Też jest czas na odpoczynek i na rodzinę. To raczej rozdzielanie mentalne. Kiedy praca nie jest czymś wyodrębnionym, staje się Twoim hobby i robisz to dla przyjemności. A czas rodzinie i na odpoczynek poświęca się kiedy się ma na to ochotę (oczywiście jak masz własną firmę).
Do Tomka: Jak się ustrzec przed negatywnym wpływem niezadowolonego klienta? To trudne, cały czas się tego uczę, bo przyznam nieskromnie, że pierwszy raz mi się taki klient zdarzył. Jak sobie poradziłem? Okazywałem klientowi szacunek. Dalej starałem się być pomocny i pomagać jak najlepiej. I to zaowocowało! Klient się uspokoił i już jest zadowolony:) A z nerwami radziłem sobie po prostu odpoczywając.
Do Jacka: To, że ktoś nie odróżnia pracy od życia osobistego nie oznacza, że się przepracowuje. Też jest czas na odpoczynek i na rodzinę. To raczej rozdzielanie mentalne. Kiedy praca nie jest czymś wyodrębnionym, staje się Twoim hobby i robisz to dla przyjemności. A czas rodzinie i na odpoczynek poświęca się kiedy się ma na to ochotę (oczywiście jak masz własną firmę).
Komentarz został dodany przez Grażyna Matuszewska dnia 26-07-2007
Przez ostatnie półtora roku praca była i jest dla mnie ogromną przyjemnością-efekty super /tak uwazają również moi szefowie/....A ja, no cóż, szukam nowej pracy.. przyznaj, że na pierwszy rzut
oka wygląda to trochę dziwnie? Pozdrawiam Cię Piotrze serdecznie
Przez ostatnie półtora roku praca była i jest dla mnie ogromną przyjemnością-efekty super /tak uwazają również moi szefowie/....A ja, no cóż, szukam nowej pracy.. przyznaj, że na pierwszy rzut
oka wygląda to trochę dziwnie? Pozdrawiam Cię Piotrze serdecznie
Komentarz został dodany przez Bogusław Filipowicz dnia 02-08-2007
Tak naprawdę to pewna część światowej gospodarki i sporo biznesów na świecie to zabawa. Nie ma więc powodu, aby rozdzielać życie prywatne od biznesu. Ludzie kiedyś wymyślili, że będą się bawić sprzedając różne nowe produkty i w zamian kupować sobie inne, pomimo że tak naprawdę te produkty nie są niezbędne do życia. Dzięki temu pojawiło się na świecie więcej towarów, więcej pieniędzy.
Tak naprawdę to pewna część światowej gospodarki i sporo biznesów na świecie to zabawa. Nie ma więc powodu, aby rozdzielać życie prywatne od biznesu. Ludzie kiedyś wymyślili, że będą się bawić sprzedając różne nowe produkty i w zamian kupować sobie inne, pomimo że tak naprawdę te produkty nie są niezbędne do życia. Dzięki temu pojawiło się na świecie więcej towarów, więcej pieniędzy.
Komentarz został dodany przez zenon pachciarek dnia 03-08-2007
ja mam wiedzę i interes idzie mi kiepsko, jeżeli chodzi o pana doświadczenie czytając wiersz Pana mam duże watpliwości, jażeli chodzi o sprway psychologiczne .
ja mam wiedzę i interes idzie mi kiepsko, jeżeli chodzi o pana doświadczenie czytając wiersz Pana mam duże watpliwości, jażeli chodzi o sprway psychologiczne .
Komentarz został dodany przez Jacek Odnowa dnia 25-06-2008
Żeby być milionerem trzeba po prostu myśleć jak milionerzy. Ale gdzie sie dowiedzieć jak myślą milionerzy? Sądzę , że trzeba być jak najbliżej nich, słuchać , niekiedy nawet jak są denerwujący ale to oni są milionerami a nie ja. Gdzieś przeczytałem ,że bankrut to jest biedak, który będzie milionerem.
I jest coś w tym bo większość bogatych ludzi miało wzloty i upadki ale i tak zawsze są ponad przeciętną co jet dowodem, że zawsze myślą jak milionerzy. Sądzę, że najistotniejszą rzeczą jest konsekwentnie , krok po kroku dążyć do jakiegoś wyznaczonego sobie celu, czyli jakiegoś marzenia a marzenie z wyznaczoną datą realizacji jest celem. I tak jeden cel , drugi itd i staniesz się milionerem. Ale do tego trzeba determinacji powiązanej z konsekwencją w oparciu o wzorowanie się na ludziach, którzy tego dokonali bo szkoda czasu samemu eksperymentować.I nie da się rozdzielić pracy od życia prywatnego bo nie da się być innym od takiej do takiej godziny a innym w innych godzinach. Żeby być milionerem trzeba zmienic mentalność i sposób myślenia .
Żeby być milionerem trzeba po prostu myśleć jak milionerzy. Ale gdzie sie dowiedzieć jak myślą milionerzy? Sądzę , że trzeba być jak najbliżej nich, słuchać , niekiedy nawet jak są denerwujący ale to oni są milionerami a nie ja. Gdzieś przeczytałem ,że bankrut to jest biedak, który będzie milionerem.
I jest coś w tym bo większość bogatych ludzi miało wzloty i upadki ale i tak zawsze są ponad przeciętną co jet dowodem, że zawsze myślą jak milionerzy. Sądzę, że najistotniejszą rzeczą jest konsekwentnie , krok po kroku dążyć do jakiegoś wyznaczonego sobie celu, czyli jakiegoś marzenia a marzenie z wyznaczoną datą realizacji jest celem. I tak jeden cel , drugi itd i staniesz się milionerem. Ale do tego trzeba determinacji powiązanej z konsekwencją w oparciu o wzorowanie się na ludziach, którzy tego dokonali bo szkoda czasu samemu eksperymentować.I nie da się rozdzielić pracy od życia prywatnego bo nie da się być innym od takiej do takiej godziny a innym w innych godzinach. Żeby być milionerem trzeba zmienic mentalność i sposób myślenia .
Komentarz został dodany przez Grzegorz Marczyński dnia 12-11-2008
Zgadza Się Cała Powyższa Treść Bardzo Mi Się Podoba.Ja Wogóle Nie Miałem Pojęcia O Tej Akcji MJM - Myśleć Jak Milonerzy - Ale Prowadziłem u Siebie w Mieście A Mieszkam w Lublinie Spotkanie Biznesowe w Hotelu Victoria I Dosiadł Się Do Mnie Pewien Młody Mężczyna I Wspomniał Mi Właśnie o Tej Akcji MJM.Bardzo Się Tym Zainteresowałem Muszę Przyznać I Szkoda Że Nie Organizujecie NIC W Lublinie - Bo Wspomniany NieZnajomy Bardzo Zainteresował Się Biznesem Jaki Rozkręcam(Zresztą Jak Każdy Kto Poświęci Na Posłuchanie 30-40Minut).I Właśnie z Tego Powodu Ludzie Ode Mnie z Grupy Mogli By Posłuchać O Jakiś Pomysłach Ludzi Sukcesu.A Biznes Jaki Prowadzimy Dziła w Systemie MultiLevelMarketingu Pod Nazwą ScalarKonsorcjum - Budujemy Swój Własny HiperMarket w Internecie.Mamy Mocną Grupę Współdziałaczy(Moich Znajomych)I Tak Sobie Budujemy Pomału Strukturę OBY DO Przodu.-Pozdrawiam Skład MJM i Mam Nadzieje Odezwiecie Się Na Maila i COŚ Ustalimy.A Może Wy i Wasi Znajomi Z Dużymi Kontaktami Pomożecie w Rozwoju Naszej Struktury a Musze Powiedzieć Pieniądze Są Naprawdę Duże Do Zarobienia.
Zgadza Się Cała Powyższa Treść Bardzo Mi Się Podoba.Ja Wogóle Nie Miałem Pojęcia O Tej Akcji MJM - Myśleć Jak Milonerzy - Ale Prowadziłem u Siebie w Mieście A Mieszkam w Lublinie Spotkanie Biznesowe w Hotelu Victoria I Dosiadł Się Do Mnie Pewien Młody Mężczyna I Wspomniał Mi Właśnie o Tej Akcji MJM.Bardzo Się Tym Zainteresowałem Muszę Przyznać I Szkoda Że Nie Organizujecie NIC W Lublinie - Bo Wspomniany NieZnajomy Bardzo Zainteresował Się Biznesem Jaki Rozkręcam(Zresztą Jak Każdy Kto Poświęci Na Posłuchanie 30-40Minut).I Właśnie z Tego Powodu Ludzie Ode Mnie z Grupy Mogli By Posłuchać O Jakiś Pomysłach Ludzi Sukcesu.A Biznes Jaki Prowadzimy Dziła w Systemie MultiLevelMarketingu Pod Nazwą ScalarKonsorcjum - Budujemy Swój Własny HiperMarket w Internecie.Mamy Mocną Grupę Współdziałaczy(Moich Znajomych)I Tak Sobie Budujemy Pomału Strukturę OBY DO Przodu.-Pozdrawiam Skład MJM i Mam Nadzieje Odezwiecie Się Na Maila i COŚ Ustalimy.A Może Wy i Wasi Znajomi Z Dużymi Kontaktami Pomożecie w Rozwoju Naszej Struktury a Musze Powiedzieć Pieniądze Są Naprawdę Duże Do Zarobienia.
