ENTENTA

Strategia Twoich Zysków
 

Ile musisz zapłacić za stronę internetową?

notatka została dodana dnia 29-08-2007

Autor: Łukasz Piec

Jako, że jestem stałym czytelnikiem grup dyskusyjnych, które między innymi traktują o tworzeniu stron internetowych, często spotykam się z taką sytuacją: Laik - potencjalny Klient, próbuje się dowiedzieć, ile potrzebuje pieniędzy, aby ktoś zaprojektował dla niego profesjonalny serwis internetowy jego firmy.

Zazwyczaj pojawia się odpowiedź: 1/4 ceny samochodu. Tak, to jest bardzo ironiczne, ale czy głupie? Wręcz przeciwnie, dobre! Bowiem nie jest określony typ, marka samochodu, stan, wiek... Tak samo jak Klient pytając o projekt strony internetowej nie określił swoich wymagań, nie przedstawił tak zwanej specyfikacji projektu.


Nasuwa się więc pytanie Klienta - co zrobić, aby mi odpowiedzieli w normalny, zrozumiały sposób? Ano, widzisz Panie Kliencie, jesteśmy tylko ludźmi, nasze szklane kule leżą w warsztatach - na przestrzeni miesięcy przepaliły się. A teraz całkiem poważnie, na początek warto określić, czy projekt, który ma być dla Ciebie przygotowany to tylko i wyłącznie strona internetowa, czy może ma opiewać w tzw. system CMS (zarządzanie treścią serwisu internetowego). O co w tym wszystkim chodzi?

Więcej na temat CMS-a pisze portal wikipedystów. Nie ma co ukrywać, że strona + system CMS jest bezpośrednio powiązana z gwałtownym wzrostem ceny za cały projekt. Czy tego chcesz, drogi Kliencie ? Cóż, w dzisiejszych czasach za jakość trzeba zapłacić, i basta!

W kolosalnym skrócie, system CMS służy do kompletnego zarządzania treścią prezentowaną na łamach strony internetowej, którą dla Ciebie przygotujemy. Dostaniesz panel administracyjny (wraz z loginem oraz hasłem dostępu) i jesteś królem swojego sieciowego zakątka.

Myślisz sobie - ale jak? co? nie poradzę sobie! Bzdura, programista, którzy się zna na rzeczy i jest dobrze opł acony przygotuje projekt w tak intuicyjny sposób, że nie będzie takiej możliwości. Wystarczy umiejętność czytania tekstu - komunikatór w obrębie panelu zarządzającego, reszta leży w naszych rękach. Większość projektantów posiada własne, autorskie systemy CMS, które - po odebraniu zlecenia - wymagają tylko dostosowania do wymogów Klienta.

UWAGA! fakt, iż korzystamy z własnych, gotowych wcześniej systemów CMS nie oznacza zaniżenia ceny, bo "mamy to już gotowe". Nic nie szkodzi, uwierz, że nie jest to kwestia operacji kopiuj-wklej, mimo wszystko - napracować się trzeba.

Kliencie, nie zrażaj się tym, że często wspominam o podwyżce cen, o wysokich cenach. Zostawmy to na sam koniec,nie taki diabeł straszny, jak go malują. Wszystko zależy od indywidualnych ustaleń, czasem górę bierze chęć zarobku, czasem chęć pozyskania stałego Klienta, wtedy zazwyczaj projektanci obniżają nieco cenę świadczonych przez siebie usług. No dobra, ale kogo wybrać do przygotowania Twojej strony internetowej? Komu zaufać? Według mnie nie ma sprawdzonej recepty na tą sprawę. Kwestie, które należy brać pod uwagę, to doświadczenie projektanta, poświadczone przykładowymi relizacjami. Co więcej? Zdrowy rozsądek, w miarę możliwości spotkanie. Porównaj kilka ofert, "wybierz drogę najlepszą".

Zastanawiasz się jak wygląda realizacja konkretnego zlecenia? Cóż, każdy ma swoje procedury, które praktykuje. Ja wiele razy spotkałem się ze schematem, który i ja sam wykorzystuję. Wszystko zaczyna się od projektu graficznego, ustalamy czas, kiedy zobaczysz ów projekt. W tymże dniu otrzymujesz do wglądu JPG/PNG z propozycją graficzną Twojej strony internetowej. Spodoba się - przystępujemy do pisania oskryptowania, nie spodoba się - sugerujesz poprawki, poprawiamy i powtarzamy wyżej opisany schemat.

Jak długa może trwać realizacja całego projektu? Podaj deadline - termin ostateczny, wtedy jest najwygodniej. Z doświadczenia wiem, że projekty są gotowe przed czasem, nikt nie lubi odstawiać pracy na ostatni dzwonek, presja czasu jest dobra - od czasu czasu, nie nonstop. Wiele razy spotkałem się z czymś takim, że programista stwierdza, że coś zrobi w 4 dni, a inni - którzy widzą to stwierdzenie - kpią z niego, obrażają, wyśmiewają.

Co za bzdura! Nie ma czegoś takiego, jak standardy terminowe, każdy pracuje, jak potrafi, jeden w nocy i w dzień - ten zrobi w kilka dni, to co inny człowiek zrobi to samo w 2 tygodnie, pracując tylko kilka godzin dziennie. Dlatego też nie sugeruj się terminami podawanymi przez potencjalnych wykonawców, nie wierz także w coś takiego, że wraz z wyznaczonym terminem wykonania idzie w parze jakość wykonanego projektu - może czasem tak się zdarza, ale nie możemy w tej sprawie generalizować, zaufaj swojej intuicji, niczemu innemu.

Autor: Łukasz Piec - programista Ententy. Łukasz przygotowuje dla naszych klientów niezawodne systemy do zarządzania stroną internetową.

Poniżej wpisz swój komentarz.


Imię*:


Nazwisko*:


E-mail*:

(tylko do wiadomości administratora)


WWW:


* - pola konieczne

W bazie danych znajduje się 19 dodanych komentarzy
Komentarz został dodany przez Maciej Marszałkowski dnia 29-08-2007
Witam Serdecznie,
Fantastycznie,że dostałem ten artykuł jestem na etapie znależienia dobrego wykonawcy mojej strony.
Jest ona już gotowa,ale bardzo mi się nie podoba.
Szukam kogoś co się podejmie zmian.
Może podacie mi Panowie trochę więcej informacji
odnośnie wyboru nallepszej oferty

Z wyrazami szacunku
Maciej Marszałkowski
Komentarz został dodany przez Paweł Ochwat dnia 29-08-2007
Jaki jest sens stosowania tzw. autorskich rozwiązań CMS skoro funkcjonują DOSKONAłE, DARMOWE i BARDZO ELASTYCZNE systemy typu Joomla itp?
Rozczarowuje mnie i zniechęca do podjęcia współpracy w Wami tekst o "gwałtownym wzroście" ceny strony w związku z zainstalowaniem tego tajemnego urządzenia. To brzmi jak wciskanie ciemnoty i zwykłe - popularne niestety - dojenie klienta.
Niezależnie od ceny bezpieczniej jest posiadać darmowy, dobrze sprawdzony i stale rozwijający się otwarty system CMS niż autorską ... samoróbkę ;-)

Myślę że jako firma zajmująca się marketingiem internetowym powinniście akcentować hasło, którego braknie w tym tekście "Dobra strona internetowa wymaga STAłEJ współpracy z fachowcami od WWW którzy modyfikują wraz z rozwojem firmy, nowymi technologiami. Dobry techniczny opiekun strony powinien stymulować jej właściciela do lepszego wykorzystania tego narzędzia, które często pełni rolę jedynie martwego pomnika... Żaden laik nie jest w stanie bezbłędnie określić swoich potrzeb przy tworzeniu nowej strony. Lepiej więc zacząć od wersji minimum i stopniowo ją rozwijać. Dodawać nowe elementy, mechanizmy, być może po pół roku gruntownie przebudować...

Oczywiście rozumiem, że wygodniej jest jednorazowo zainkasować większą kwotę za mityczne mechanizmy, niż dążyć do lojalnej wieloletniej współpracy z klientem za mniejsze pieniądze ...choć z czasem składające się na większy przychód
Komentarz został dodany przez Piotr Michalak dnia 29-08-2007
Do Pawła Ochwat:
Zdecydowanie się nie zgodzę co do tego czy systemy darmowe są lepsze. Są przede wszystkim trudne w użyciu! A także znane przez pseudo-hakerów, co ułatwia włamanie.

Ja dość długo już siedzę w Internecie, nie jestem informatykiem ale doświadczenie posiadam, jednak w Joomli nie mogłem się połapać. Jest po prostu skomplikowana i trudna w obsłudze. Jest to dobre rozwiązanie dla złotych rączek, które lubią pobawić się swoją stroną, pokombinować, pomajstrować. Jednak profesjonalna strona musi być postawiona na autorskim systemie, dostosowanym do wymagań klienta.

Joomla i inne dostosowane do wymagań klienta nie są, trzeba je osobiście dostosować, a i tak zawsze będzie to przerobiony składak.

No i podkreślam możliwość włamania i spamowania - np. darmowe PHPBB automatycznie jest psute przez spamerskie roboty, które zakładają konta i spamują forum. Darmowy system jest ukłonem w stronę spamerów i hakerów.
Komentarz został dodany przez Bartłomiej Juszczyk dnia 29-08-2007
Zgadzam się z Pawłem - pokutuje chęć szybkiej kasy zamiast długotrwałej wswpółpracy graficznej. Tym bardziej, że firma realizująca projekt, jest w stanie współuczestniczyć w kolejnych akcjach promocyjnych Klienta, przygotowując materiały, dostosowując stronę, itp.

Darmowa joomla - tak, jest to ciekawe rozwiązanie, które niekoniecznie wymaga nagłego wzrostu kosztów projektu.

Dodam jeszcze jedno - w dużej mierze płaci się również za kreatywność, za pomysł i rozmyslania nad projektem, ktory potem jest realizowany. A to trudno wyceniać, będąc sumą wiedzy, doświadczenia oraz choćby odrobiny szaleństwa i niesztampowości w myśleniu.
Komentarz został dodany przez Daniel Częstki dnia 29-08-2007
Jestem ciekawy ile bierzecie za taki "autorski" system CMS, co potrafi (moze jakas wersja demo) ?
Komentarz został dodany przez Tomasz Stelmach dnia 29-08-2007
Do Pawła Ochwat:
Oczywiście, że są darmowe CMS'y, darmowe fora itd.
Można również samemu zrobić sobie stronkę w graficznym interfejsie frontpage'a korzystając z darmowych zdjęć i grafik i umieścić to wszystko na darmowym serwerze.

To czemu ludzie płacą za indywidualne, 'zrobione na miarę' strony ? Być może doceniają posiadanie czegoś niepowtarzalnego.
Komentarz został dodany przez Bartłomiej Juszczyk dnia 29-08-2007
Zgadzam się z Pawłem - pokutuje chęć szybkiej kasy zamiast długotrwałej wswpółpracy graficznej. Tym bardziej, że firma realizująca projekt, jest w stanie współuczestniczyć w kolejnych akcjach promocyjnych Klienta, przygotowując materiały, dostosowując stronę, itp.

Darmowa joomla - tak, jest to ciekawe rozwiązanie, które niekoniecznie wymaga nagłego wzrostu kosztów projektu.

Dodam jeszcze jedno - w dużej mierze płaci się również za kreatywność, za pomysł i rozmyslania nad projektem, ktory potem jest realizowany. A to trudno wyceniać, będąc sumą wiedzy, doświadczenia oraz choćby odrobiny szaleństwa i niesztampowości w myśleniu.
Komentarz został dodany przez Daniel Częstki dnia 29-08-2007
Dzięki marketingowi można wcisnąć klientowi kit, że strona jest wspaniała. Jeszcze lepiej kiedy klient sie na tym nie zna. Ja np. wychodzę z założenia, że Klient może się w końcu zorientować, że dał sie nabić w butelkę, dlatego nie rozumiem takiej filozofii. No ale kto jak chce.
Komentarz został dodany przez Lukasz Przekaza dnia 29-08-2007
Witam. Coz, artykul porusza ciekawa tematyke, ale... Mam kilka ale... Na tworzeniu stron sie nie znam. Jestem w tej kwestii laikiem. Swoja wlasna, pierwsza w zyciu strone stworzylem w oparciu o CMSA ktory dostalem za friko od dostawcy moich uslug hostingowych. I wcale sie tego nie wstydze. Osobiscie nie skorzystalbym z Waszej oferty. Nie zeby byla zla. Ale... Ma kilka ograniczen. Po pierwsze musialbym dlugo czekac na efekt ktory moze mi sie nie spodobac. A nie wiem co mi sie spodoba bo nie wiem czego mam oczekiwac. Nie znam sie na tym i nie chce znac. Mam pomysl i chce go realizowac juz. Probowalem poznac Joomle Pajaczka Nvu i inne. I wiecie co? Dla mnie to czarna magia. Cms z ktorego skorzystalem moze i ma pewne ograniczenia - np. z gory okreslona liczba szablonow. Ale poza tym to bajka. Tekst wprowadzam metoda kopiuj wklej, i wiele wiele innych. Jak kupie pelna wersje Cmsa to za rok razem z cena serwera i domena to koszt ok. 700 pln. Duzo? Nie. I ogranicza mnie tylko moja wyobraznia. Pozdrawiam. Lukasz.
Komentarz został dodany przez Łukasz Piec dnia 30-08-2007
@Maciem Marszałkowski
Szukam kogoś co się podejmie zmian.

Panie Macieju, Ententa z pewnością wykona dla Pana serwis, który będzie spełnieniem najskrytszych pragnień. :-) Zapraszamy do współpracy.

@Paweł Ochwat
Oczywiście rozumiem, że wygodniej jest jednorazowo zainkasować większą kwotę za mityczne mechanizmy

Hm, ciekawy epitet. Dlaczego sądzisz, że cokolwiek tutaj jest mityczne? Za mit żaden Klient nie zapłaci, płaci za to co działa i spełnia oczekiwania. KAŻDA (dosłownie) szanująca się firma, która "siedzi" w podobnej branży jak My, posiada swój autorski system CMS i chlubi się nim.

Darmowe systemy dawno odeszły do lamusa. Dlaczego? Na to pytanie znajdziesz bardzo wyczerpującą odpowiedź w PhpSolutions StarterKit SDJ EXTRA Nr 24. Tak są opisane dostępne systemy CMS (te darmowe). Każdy ma wady, każda posiada praktycznie te same możliwości, z tym że w jednym musimy kliknąć 20 razy, zanim do czegoś dojdziemy, a w innym tylko 10. ;-)

Ludzie płacą za coś "uszytego na miarę" - tak jak napisał mój przedpiśca. W tej kwestii nie ma oszczędzania, wiem ze swojego doświadczenia, z kontaktu z Klientami.

To nie jest naciąganie nikogo, Klient jasno ma powiedziane co i za ile dostanie. Przecież nie musi się zgodzić. Co więcej, ma Internet, może pobrać sobie tak wychwalany przez Ciebie darmowy system CMS i cieszyć się swoją stroną internetową (albo i nie cieszyć, co bardziej prawdopodobne ;) )
Komentarz został dodany przez Łukasz Piec dnia 30-08-2007
@Bartłomiej Juszczyk
Darmowa joomla - tak, jest to ciekawe rozwiązanie, które niekoniecznie wymaga nagłego wzrostu kosztów projektu.

Niekoniecznie? Proszę, zgłoś się do firmy z chęcią:

- implementacji systemu CMS w przygotowanej przez Ciebie grafice, a jeśli takowej nie masz - poproś o stworzenie grafiki + implementację Joomli

- dostosowanie modułów do wymagań serwisu, bo chyba nie chcesz atakować mrówki armatą?

- za sam proces instalacji i poprawnej konfiguracji firma zbierze pieniądze

Maacie słuszność tylko w jednej sprawie - system jest darmowy, ale nic poza tym. Za każdy element, który przyczynia się do tego, że ten "darmowy system" zadziała, trzeba zapłacić.
Komentarz został dodany przez Adam Sobkowicz dnia 30-08-2007
Do Michała

Zdecydowanie się nie zgodzę z Twoją opinią, że darmowe systemy są gorsze oraz, że są przede wszystkim trudne w użyciu! A także znane przez pseudo-hakerów, co ułatwia włamanie. Szczerze mówiąc w przypadku Joomla! to jest wręcz odwrotnie. Jedyne to usprawiedlia Twoją opinię to fakt, że sam nie poznałeś tego systemu za dobrze.

Akurat jeśli chodzi o Joomla! to mogę coś powiedzieć na ten temat. Tworzona jest przez duży zespół programistów, często specjalistów w zakresie technologii sieciowych PHP, MySQL, XHTML itp. Struktura zespołu projektantów i programistów jest tak duża, że niejedna firma nie posiada takich zasobów, oprócz tego ten system akurat ma jedną zasadniczą przewagę na rozwiązaniem autorskim, mianowicie ogromną masę testerów. Z całym szacunkiem dla autora artykułu i dla ciebie Michale ale nawet najlepszy programista nie jest w stanie sam w pojedynkę ogarnąć całego projektu. Dlatego uważam, że powstające projekty OpenSourcowe wkrótce przebiją znacznie rozwiązania autorskie. Druga kwestia to, to że Joomla! staje się frameworkiem czyli znacznie przyspiesza tworzenie całych aplikacji na bazie swojego kodu. Niekoniecznie musisz wykorzystywać standardową instalację Joomla! możesz na bazie jej kodu napisać własną aplikację. Przykładem takiej dużej strony niech będzie www.blobble.net społecznościowy portal oparty o Joomla! 1.5 łączący blobbling - dodawanie różnych tekstów przez użytkowników. Na blobble.net połączono blobbling z API Googla tak, że wszystko jest uwidocznione na mapach właśnie Google. Stworzenie czegoś takiego jako autorski system byłoby bardzo czasochłonne. Jednak dzięki Joomla! ten czas został mocno skrócony.

Czy Joomla! jest trudna i dla złotych rączek? Myślę, że nie trzeba trochę przestawić myślenie na inny sposób zarządzania treścią, sposób bazodanowy gdzie operuje się rekordami baz danych a nie poszczególnymi stronami. Jedank po złapaniu podstaw łatwo jest pracować i poznawać kolejne dodatki i komponenty. Oczywiście jeśli chcemy uzyskać coś ekstra to musimy albo sami zacząć w tym grzebać albo skorzystać z pomocy programisty, kodera, grafika. Ale tak jest w całym dzisiejszym świecie żarówkę w aucie można wymienić, ale w nowoczesnej bryczce nie wymienisz sam rozrządu tylko jedziesz do serwisu. Tam są ludzie, którzy sie na tym znają, pracują z tym i za swoją wiedzę biorą niezłe pieniądze.

Joomla! to przerobiony składak. Nie zgodzę się całkowicie z Twoim porównaniem Michale. Joomla! dzięki temu, że posiada modułówą budowę zabezpiecza swój podstawowy kod tzw. Core przed zmianami i hakowaniem, umożliwia łatwe aktualizacje. Dzięki temu nie trzeba modyfikować właśnie samego silnika Joomla! tylko zmieniasz lub tworzysz swój własny dodatek. A wierz mi, że nie tylko hakerzy interesują się tym systemem ale wiele organizacji zajmujących się bezpieczeństwem systemów internetowych śledzi dziury i problemy występujące w Joomla!. Dlatego oparcie swojej witryny na tym systemie uważam za bardzo mądre i przyszłościowe.

Można zapytać, a skąd ty to wszystko wiesz Adamie :). Ja pracuję z Joomla! od czasów, gdy było to jeszcze Mambo, zbudowałem parę witryn w oparciu o ten system. Aktualnie prowadzę swoje dwie www.joomlasite.net oraz www.freshtheme.com. Ostatnio w zakresie bezpieczeństwa w Joomla! napisałem artykuł na blogu www.joomlasite.net/blog, zapraszam Cię Michale do zapoznania się z nim.
Komentarz został dodany przez Rude Dude dnia 30-08-2007
Ciekawy artykuł :D Teraz wiem co odpowiadać :P
Komentarz został dodany przez Marcin de Lehenstein Werndl dnia 30-08-2007
Panie i Panowie, dyskusje o wyższości darmowych czy autorskich systemów CMS nie powinna mieć miejsca. Rynek jest na tyle duży, że znajdzie się klient na obydwa rozwiązania. W końcu i garnitur ktoś może kupić w sklepie detalicznym (jeśli komuś nie przeszkadza, że tu będzie uwierał a tam będzie za dużo kieszonek), a inna osoba zamówi garnitur na miarę, u renomowanego krawca bo wie, że będzie idealnie dopasowany - pod względem rozmiarów i ilości ukrytych kieszonek wg uznania przyszłego właściciela ;).

Czytałem, że w wielu darmowych CMSach może być problem z wydajnością przy dużej ilości odwiedzających (strona zwalnia), z tym, że wiele stron wygląda podobnie, co nie zwiększa prestiżu (jak nie layout to filozofia używania serwisu, podobna nawigacja itp). CMS autorski, dobrze rozwijany, jest skalowalny do hostingu (a konkretnie wersji oprogramowania - chociażby zoptymalizowany dla PHP4 lub PHP5, zależy jaką wersją dysponuje serwer zamawiającego).

Pojawiła się wypowiedź o www.blobble.net i o pisaniu własnej aplikacji na bazie Joomla! - ile w takim razie kosztowało wdrożenie takiej funkcjonalności? Sądzę, że podobnie jak napisanie takiego serwisu od podstaw. Nadal trzeba mieć sprawnego programistę, bo "wyklikać" się tego nie da.
A w bezpieczeństwo otwartych systemów, nad którymi pracuje kilka tys. osób nie wierzę - bo skoro każdy może coś napisać, to nie da się zaufać sprawności i świadomości każdego jednego autora jakiegoś modułu. A postawienie strony na Joomla a potem śledzenie zmian, bugów, upgrade'ów, instalowanie poprawek zabiera tyle czasu, że zamiast zajmować się zarabianiem pieniędzy cały czas prowadzi się stronę - nie tylko merytorycznie ale i ściśle administracyjnie.

I z własnego doświadczenia - w miarę rozwoju firmy, wzrostu świadomości potrzeb zamawia się autorskie systemy, dopasowane na miarę. Mieliśmy już *naście przypadków takich zamówień, od klientów którzy zdają sobie sprawę z konieczności profesjonalnego rozwoju w każdym aspekcie prowadzenia działalności. A są też tacy klienci, którzy taką świadomość mają od początku.

Na koniec - z czystym sumieniem mogę zarekomendować pracę Łukasza. Współpracowaliśmy kiedyś ze sobą, dopóki rozwój firmy nie wymógł obecności programistów na miejscu. Do nas zapraszam natomiast po ładną grafikę ;)
Komentarz został dodany przez Łukasz Piec dnia 31-08-2007
Marcin, dziękuję za słowa uznania!
Szkoda, że nie mieszkam bliżej, pe wnie do dzisiaj kreowaliśmy Internet. :-)

Bardzo możliwe, że na łamach serwisu firmowego Ententa pojawi się opis systemu, który oferujemy dla naszych Klientów. Ostro nad tym pracujemy z Piotrem, terminu bliżej określić nie można, wkrótce - po prostu. ;-)
Komentarz został dodany przez Adam Sobkowicz dnia 07-09-2007
Do Marcin de Lehenstein Werndl

Rynek jest na tyle duży, że znajdzie się klient na obydwa rozwiązania. W końcu i garnitur ktoś może kupić w sklepie detalicznym (jeśli komuś nie przeszkadza, że tu będzie uwierał a tam będzie za dużo kieszonek), a inna osoba zamówi garnitur na miarę, u renomowanego krawca bo wie, że będzie idealnie dopasowany - pod względem rozmiarów i ilości ukrytych kieszonek wg uznania przyszłego właściciela ;).

Oczywiście rynek jest wielki i duży, jednak CMS otwarty czy nie, to nie garnitur :)
Chciałem sie odnieść do Twojej wypowiedzi Marcinie, mianowicie, w wielu darmowych systemach CMS oczywiście taki problem istnieje jak wspomniałeś, ja jednak nie mówię o wielu nieokreślonych systemach CMS, znanych Ci mniej lub bardziej z literatury ;) tylko o konkretnym systemie jakim jest Joomla!. Jej wydajność i "spowolnianie" możesz sprawdzić na stronie projektu www.joomla.org obecnie osiąga transfer na poziomie 4-5 TB/m-c, hmm no cóż przyznasz, że w Polskich realiach to raczej wynik ciężko osiągalny. Tak więc akurat w tym przypadku konkretnego CMS musisz poczytać więcej.

Co do optymalizacji do PHP, Joomla działa poprawnie i jest zoptymalizowana do wersji zarówno PHP 4, jak i PHP 5. W zależności od posiadanej na serwerze wersji PHP wykorzystuje dostępne funkcje danej wersji PHP. To tyle jeśli chodzi o skalowanie.

Wdrożenie określonej funkcjonalności w przypadku blobble.net było tańsze niż pisanie tego od podstaw z wielu powodów jak korzystanie z dowolnego innego frameworka. Oczywiście, że trzeba mieć takiego programistę jednak czas pracy tego programisty jest znacznie krótszy niż przy pisaniu od podstaw.

W bezpieczeństwo otwartych systemów, nad którymi pracuje kilka tysięcy osób nie wierzysz, no ładnie. Marcinie, a w bezpieczeństwo otwartego Linuxa wierzysz?? Prawdopodobnie serwer hostingu z którego korzystasz stoi na Apache'u, który też jest otwartym projektem. Nad każdym większym projektem otwartym czy zamkniętym pracują zespoły programistów. A bilblioteki kodu, z których korzystasz? Znaczna część z nich jest tworzona społecznościowo, a potem wykorzystywana choćby w projektach.

Nie mówię o każdym dodatku do Joomla! tylko o kodzie samego Joomla!, który jest testowany i dobrze rozwijany.

Co do śledzenia bugów i zmian, no cóż mogę powiedzieć jedno, jeśli nie śledzisz zmian i bugów lub jeśli nie robi tego dla ciebie jakas firma to moim zdaniem w kwestiach bezpieczeństwa jesteś igonrantem. Napisanie jakiejkolwiek aplikacji szytej na miarę i udawanie, że jest zawsze bezpiecznie to raczej niezwykłe podejście do spraw związanych z bezpieczeństwem. Nawet Microsoft wypuszczając kolejną wersję swojego systemu wypuszcza łatki i poprawki.

Cóż pewnie, firmy zamawiają autorskie systemy, a potem jak akurat firmy zabraknie to muszą kupić nowy autorski system itd. itp.

Powiem inaczej, nie kwestionuję konieczności pisania autorskich aplikacji dla potrzeb klienta. Uważam jednak, że równie dobrze, a nawet lepiej skorzystać z takiego frameworka jakim jest choćby Joomla! bo dzięki temu uzyskamy solidną podstawę do zarządzania witryną, a dodatkowa funkcjonalność powinna być dopisana właśnie autorsko. Jednak z wykorzystaniem uporządkowanego kodu, bezpieczeństwa, skalowalności itp. Taką podstawę gwarantuje przetestowany, rozwijany i dobrze zarządzany projekt jakim jest Joomla!, o czym przekonuje się coraz więcej klientów przesiadających się na ten system.
Komentarz został dodany przez Krzysiek Pietrzyk dnia 05-10-2007
A mnie tylko zastanawia jedno. W jakim rzeczywistym procencie te rzeczywiście autorskie CMS są rzeczywiście autorskie, czyli zmierzmy procent cukru w cukrze...

Mogę kilka firm wskazać palcem które żywcem wybrały kody z darmowych poprawiając je i opatrzając swoją nazwą i autorstwem. Są autorskie? Niby tak ale kody źródłowe nie są do wglądu i nie można tego definitywnie określić.

Nie raz podszywałem się pod potencjalnego klienta i prosiłem o klucz (login i hasło) celem przetestowania wersji DEMO - zaglądniecia do panelu admina i zapoznania się z funkcjonalnością. Obserwacje zatrważające. Z autorskimi systemami mają tyle co ja z zeszłoroczną wycieczką walentynkową na Marsa.

Nie mówię, że w tym wypadku jest tak samo ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że autorski program jest od deski do deski autorski bez elementów wyciąganych z darmowych bo chyba jeszcze się taki na świecie nie urodził, który byłby w stanie zakodować samodzielnie taki system autorski, który chociaż w 50% dorównywałby systemowi darmowemu opracowywanego przez setki programistów.

Przepraszam, trochę niesprawiedliwa ocena bo polski system portalowy PHPBP ( http://www.phpbp.com ) mogę określić jako produkt (trochę niedoceniany) tylko jednej persony - Leszka Piątka. No ale to jeden z wyjątków...

Wtórną sprawą jest Joomla! System przereklamowany jak pewna karma dla kotów. Ani on skalowalny, ani stabilny, ani bezpieczny, ani łatwy w użyciu. Sama niekompatybilność modułów i komponentów starszych wersji z najnowszymi potrafi niejednego sprawnego wyprowadzić z równowagi. A nie wspomnę o tym, że oryginalne moduły i komponenty ściągane z oficjalnych stron supportu niejednokrotnie zawierają masę błędów.

I na zakończenie słówko o doborze oprogramowania.

Czasy niestety są takie, że w zależności od wymagań klienta trzeba mu zagwarantować absolutną fachowość, czyli znaleźć lub opracować taki system który zapewni mu satysfakcję i margines bezpieczeństwa jeżeli uzna, że chce zwiększyć funkcjonalność witryny. Żadna dywagacja, który system darmowy czy autorski jest lepszy na prawdę nie ma najmniejszego sensu bo to zależy tylko od tego jaką funkcję ma pełnić witryna.

Dlaczego o tym wspominam?

Bo znam witryny które mają po pięć podstron a oparte są o EZ-PUBLISH - osoba która otrzymała zlecenie "na witrynę" najwyraźniej wyspecjalizowała się akurat w tym systemie. No ale to strzelanie z armaty do komara. Dlatego uważam, że czasy są na tyle wymagające, że to nie klient decyduje jakie narzędzie trzeba wybrać autorskie/darmowe a po prostu być w stosunku do niego na tyle uczciwym i biegłym w temacie (darmowych systemów) aby mu dobrać optymalne oprogramowanie.

Tak więc ta moja autorska "burza mózgu" skutkuje jednym wnioskiem. Czy autorskie, czy darmowe nie ma znaczenia bowiem doświadczony programista weźmie w obroty nawet najbanalniejszy skrypt i zrobi z niego fajerwerki.

Wilk syty i owca cała.

Programista mniej się napracuje, klient mniej zapłaci... i oboje mogą ze spokojnym sumieniem iść na piwo.
Komentarz został dodany przez Marek Rygielski dnia 08-10-2007
hmm...
Tworzenie nowego CMS na potrzeby jakiegeoś-tam serwisu internetowego ja też uważam za bzdurę. Zupełnie niepotrzebną stratę czasu i pieniędzy, które to powinno się poświęcić na tworzenie unikalnej TREŚCI serwisu - bo to ona decydować będzie o jego popularności.
W Internecie, w serwisie internetowym, najważniejszy jest jego CZYTELNIK (użytkownik, internauta) a nie to, jaki CMS mamy w środku.
pozdrawiam,
marek r

Komentarz został dodany przez Marcin Mucha dnia 03-09-2010
Witam,
trochę mnie dziwią wpisy, że to klient ma wybrać technologię i od niego zależy jaki CMS będzie użyty, współpracuje z klientami, którzy jedynie co chcą wiedzieć, to ile za to zapłacą teraz a ile potem będą musieli dokładać. Przecież nie będę wykładał prezesowi firmy, czym się różni CMS na PHP4 od tego na PHP5. Klient zamawia usługę wykonania strony bądź serwisu i tego oczekuje a nie teorii Internetu. Może miałem szczęście albo pecha, ale do tej pory nie spotkałem klienta, który pytał jak ja to zrobię, większość oczekuje efektów i ja tak pracuje - na efekt.


Słowo na temat rozwiązań własnych szytych na miarę, dwa razy w swojej karierze zawodowej spotkałem się z sytuacją, że klienci wykorzystywali rozwiązania autorskie i nagle autora zabrakło, jedna firma zbankrutowała a w drugiej programista zmarł, oba systemy nie były stronami WWW ale systemami bilingowymi i fakturującymi, jak byście wybrnęli w takiej sytuacji mając do dyspozycji jedynie mętną dokumentacje albo wcale.

Ja jednak wolę rozwiązania, które mają w sobie cechy standardu a ewentualne zmiany mogę wprowadzić we własnym zakresie, ale będą one możliwe do ogarnięcia przez innych. Nikt też nie namówi mnie na zakup np. programu do księgowania stworzonego przez małą firemke nie mającą odpowiedniego zaplecza testerów i prawników.

Pozdrawiam
Marcin Mucha